Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dove z miasteczka Łódź. Mam przejechane 8323.57 kilometrów w tym 2338.80 w terenie. Jeźdźę z prędkością średnią 18.41 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dove.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

Miasto

Dystans całkowity:7870.24 km (w terenie 2157.80 km; 27.42%)
Czas w ruchu:419:55
Średnia prędkość:18.74 km/h
Maksymalna prędkość:48.29 km/h
Liczba aktywności:534
Średnio na aktywność:14.74 km i 0h 47m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
16.23 km 5.00 km teren
00:52 h 18.73 km/h

Wtorek, 21 września 2010 | Komentarze 0

Udało się! W końcu udało mi się pozałatwiać wszystkie sprawy wymagające dojazdu samochodem, do tego pogoda było niedeszczowa i pojechałem do pracy rowerem. Z powrotem zresztą też.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
12.14 km 7.00 km teren
00:36 h 20.23 km/h

Czwartek, 9 września 2010 | Komentarze 0

I znowu niestety pospiech i nie ma czasu, żeby sobie pojeździć....
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
14.98 km 1.00 km teren
00:46 h 19.54 km/h

Środa, 8 września 2010 | Komentarze 0

Zaczął się wrzesień, zaczęła się szkoła, zaczęły się deszcze...
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
20.19 km 7.00 km teren
00:59 h 20.53 km/h

Czwartek, 26 sierpnia 2010 | Komentarze 0

I znowu na około. Fajnie się jeździ bo po drodze nie ma za dużo ulic, które trzeba przejechać. A tam gdzie trzeba są światła i nie ma problemu. Problemem za to są kierowcy skręcający z poprzecznych ulic za nic mający przejścia dla pieszych ze światłami i przejazdy ścieżek rowerowych. Naprawdę trzeba uważać.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
20.64 km 7.00 km teren
01:05 h 19.05 km/h

Środa, 25 sierpnia 2010 | Komentarze 0

Ta sama tras co wczoraj tylko wolniej...
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
20.03 km 7.00 km teren
00:57 h 21.08 km/h

Wtorek, 24 sierpnia 2010 | Komentarze 0

Postanowiłem pojechać do pracy długą trasą. Pogoda zachęcająca i aż chciało się pedałować.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
16.44 km 7.00 km teren
00:50 h 19.73 km/h

Poniedziałek, 23 sierpnia 2010 | Komentarze 0

Wyszedłem z domu bardzo późno i musiałem nieźle depnąć na pedały żeby zdarzyć na czas do roboty. Oczywiście się udało, tylko pot ze mnie się lał dosłownie.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
20.26 km 7.00 km teren
01:08 h 17.88 km/h

Piątek, 20 sierpnia 2010 | Komentarze 0

Ostatnio pogoda robi mnie w konia. Wstaję rano, patrzę za okno a tam szaro i mokro. Ponieważ nie przepadam za jazdą po wodzie i nie mam jeszcze błotników, rezygnuję z roweru i jadę do pracy inaczej. Jednak okazuje się, że wcale nie jest tak mokro i deszcz jak popada, to w trakcie dnia i kiedy wychodzę do domu jest ładnie, sucho i można spokojnie pedałować. Oczywiście prognoza też mówi, że będzie lało cały dzień, a słońce tylko w Kalifornii. Oczywiście tracę dzień pedałowania i szlak mnie trafia! Dlatego dziś nadrabiam, więc trasy po 10 km w jedna stronę :)
W drodze powrotnej złapałem gumę - "góźdź żelazny" jak to mówią. A w sobotę pojadę na długą wycieczkę!
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
12.63 km 5.00 km teren
00:41 h 18.48 km/h

Wtorek, 17 sierpnia 2010 | Komentarze 0

Jak zwykle rano nie chciało mi się wstawać i do pracy wyszedłem w ostatniej chwili. Za to pogoda cudowna - było rześko i w parku pięknie pachniały drzewa. Nie chciało się jechać do pracy. Powrót wypadł mi trochę przez miasto, gdzie sprawdzałem do kiedy zamknięty jest jeden zakład. Niektórzy to mają dobrze - miesiąc wakacji w jednym ciągu! :)
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
12.30 km 5.00 km teren
00:41 h 18.00 km/h

Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 | Komentarze 0

Urlop znowu szybko minął i trzeba ruszać do roboty. Oczywiście najfajniej rowerem. Wakacyjne lenistwo spowodowało, że nie chciało mi się dużo pedałować, więc rano najkrótsza trasa. Po południu miało być dłużej, ale pogoda nie pozwoliła. Ciemne chmury i dalekie grzmoty jak najszybciej pognały mnie do domu.
Kategoria Miasto