Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dove z miasteczka Łódź. Mam przejechane 8323.57 kilometrów w tym 2338.80 w terenie. Jeźdźę z prędkością średnią 18.41 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dove.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2010

Dystans całkowity:162.70 km (w terenie 52.00 km; 31.96%)
Czas w ruchu:09:41
Średnia prędkość:16.80 km/h
Liczba aktywności:11
Średnio na aktywność:14.79 km i 0h 52m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
23.54 km 4.00 km teren
01:13 h 19.35 km/h

Piątek, 30 kwietnia 2010 | Komentarze 0

Do pracy i z powrotem. W całkiem dobrym tempie.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
19.17 km 5.00 km teren
01:01 h 18.86 km/h

Czwartek, 29 kwietnia 2010 | Komentarze 0

Dziś rano postanowiłem przejechać się przez centrum miasta. Niestety na trasie same asfalty albo kostka, zero szutrów, dołów itp. Z powrotem dla odmiany wybierałem już drogę tak, żeby było dużo jazdy terenowej.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
20.16 km 7.00 km teren
01:05 h 18.61 km/h

Środa, 28 kwietnia 2010 | Komentarze 0

Piękna pogoda zdopingowała mnie do jazdy dłuższą trasą do pracy i z powrotem. Bardzo mi odpowiada ta droga i chyba ją będę powtarzał.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
16.02 km 5.00 km teren
00:51 h 18.85 km/h

Poniedziałek, 26 kwietnia 2010 | Komentarze 0

Rano znowu wyszedłem późno do pracy i się spieszyłem, więc jechałem najkrótszą drogą. O siódmej jest jeszcze chłodno i trzeba się rozgrzać szybszą jazdą. Z powrotem moją ulubioną ostatnio trasą przez Złotno. Denerwują mnie przejazdy przez ruchliwe ulice. Tak się składa, że nie ma tam sygnalizacji świetlnej i muszę czasem czekać sporo czasu, żeby przejechać na drugą stronę.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
8.10 km 7.00 km teren
00:45 h 10.80 km/h

Niedziela, 25 kwietnia 2010 | Komentarze 0

Bocznymi drużkami pojechaliśmy z młodym z Łodzi do Konstantynowa i z powrotem. W połowie drogi postój u dziadków na działce i oczywiście cisto i kawa/herbata. Wymarzona pogoda do jazdy, cieplutko i bez silnego wiatru. Trasa cały czas szutrowymi dogami i po piachu. Cisza, spokój i zapach wiosny.
Kategoria Wycieczka


Dane wyjazdu:
12.16 km 4.00 km teren
00:41 h 17.80 km/h

Piątek, 23 kwietnia 2010 | Komentarze 0

Oj kapryśna pogoda tego roku w kwietniu. Niebo zachmurzone a rano zimno, poniżej pięciu stopni. Zwykłą już trasą jadę do pracy. W parku marzną mi palce u rąk, na szczęście w uszach mam słuchawki od radia, wiec chociaż w uszy nie wieje. Z powrotem już cieplej, ale nie wiadomo czy nie zacznie padać.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
12.15 km 4.00 km teren
00:42 h 17.36 km/h

Środa, 21 kwietnia 2010 | Komentarze 0

Pogada niepewna, więc znowu najkrótszą trasą jadę do pracy i do domu. Na szczęście udało mi się ominąć deszcz i nie zmokłem. Ale za to się pochlapałem i trochę ubłociłem, bo jezdnie i szutry mokre.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
16.74 km 5.00 km teren
00:57 h 17.62 km/h

Wtorek, 20 kwietnia 2010 | Komentarze 0

Jak co dzień rano do pracy i po ośmiu godzinach z powrotem do domu. Trasa do pracy tym razem przez Manufakturę. Z powrotem duże kółko nową fajną trasą przez Złotno.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
16.00 km 5.00 km teren
00:55 h 17.45 km/h

Poniedziałek, 19 kwietnia 2010 | Komentarze 0

Z duszą na ramieniu, bo niebo szare i ciężkie jak przed deszczem, raniutko wyjechałem do pracy. Jest jeszcze rześko, a w lesie pusto i cichutko. Tylko ptaki śpiewają i przestraszone wystrzeliwują z krzaków, obok których przejeżdżam. Na szczęście deszczu nie ma, albo już nie ma, bo gdzieniegdzie widać ślady po kroplach wody. Dojechałem do pracy, od rana jestem zrelaksowany od jazdy :)
Z powrotem zaplanowałem dłuższą drogę. Tym razem miałem jednak mniej farta - w pewnym momencie zaczęło padać. Na szczęście był to jednak mileńki cieplutki wiosenny deszczyk.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
13.45 km 4.00 km teren
00:49 h 16.47 km/h

Poniedziałek, 12 kwietnia 2010 | Komentarze 0

Po raz pierwszy w tym roku przyjechałem do pracy na rowerze. Rano okazało się, że mam mało powietrza w kołach, a stara pompka wyzionęła ducha. Pierwsze dwa kilometry jechałem więc na sflaczałych gumach. Po drodze ma stację BP i dopiero tam napompowałem koła.
Kondycja niezła, chociaż trochę się obawiałem, że może być ciężko. Jednak w tym roku zaczynam sezon z dużo mniejszą wagą.
Pozdrawiam wszystkich pedałujących!
Kategoria Miasto