Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dove z miasteczka Łódź. Mam przejechane 8323.57 kilometrów w tym 2338.80 w terenie. Jeźdźę z prędkością średnią 18.41 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dove.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

Miasto

Dystans całkowity:7870.24 km (w terenie 2157.80 km; 27.42%)
Czas w ruchu:419:55
Średnia prędkość:18.74 km/h
Maksymalna prędkość:48.29 km/h
Liczba aktywności:534
Średnio na aktywność:14.74 km i 0h 47m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
20.77 km 6.00 km teren
01:03 h 19.78 km/h

Poniedziałek, 6 sierpnia 2012 | Komentarze 0

W takie upalne i duszne dni ciężko ma rowerzysta. Wiatru prawie nie ma, pot zalewa oczy. Ale pedałuje się dalej i dalej. Bez względu na pogodę. Bo to jest jak narkotyk ;-)
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
20.94 km 6.00 km teren
01:02 h 20.26 km/h

Piątek, 3 sierpnia 2012 | Komentarze 0

Postanowiłem dzisiaj jeździć bez zbędnego pośpiechu. Średnia prędkość będzie niższa, ale za to przyjemność z jazdy zdecydowanie większa.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
20.87 km 6.00 km teren
00:59 h 21.22 km/h

Środa, 1 sierpnia 2012 | Komentarze 0

Nowy miesiąc pedałowania czas zacząć. Wprawdzie urlop się przybliża, ale trochę kilometrów na pewno wykręcę.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
20.86 km 6.00 km teren
01:02 h 20.19 km/h

Wtorek, 31 lipca 2012 | Komentarze 0

Znowu przez kilka dni nie było mi dane jeździć na rowerze, Cierpię na tym ja, cierpią statystyki. Dlatego z radością popedałowałem dziś do pracy.
Jak nie urok to sraczka - odkręcił mi się pedał w czasie jazdy. A że nie miałem odpowiedniego klucza, musiałem w drodze powrotnej co chwilę stawać i dokręcać.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
17.21 km 5.00 km teren
00:51 h 20.25 km/h

Poniedziałek, 23 lipca 2012 | Komentarze 0

Czas krótkiego urlopu się skończył. Czas do pracy, oczywiście na rowerze. Kondycja trochę słabsza. Prawie nie jeździłem przez kilka dni.
Dziś w drodze powrotnej, z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn eksplodowała moja dętka niszcząc nową oponę. Miałem przymusowy marsz do domu. Znowu będzie przerwa w pedałowaniu :o(
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
16.46 km 5.00 km teren
00:48 h 20.57 km/h

Czwartek, 12 lipca 2012 | Komentarze 0

Kryzysu ciąg dalszy. Rano nie chce mi się pedałować. Bolą mnie nogi i w ogóle jest niefajnie. Po prostu nie mam przyjemności z jazdy. Nic, trzeba przeczekać...
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
16.94 km 5.00 km teren
00:48 h 21.18 km/h

Środa, 11 lipca 2012 | Komentarze 0

Jakoś ciężko pedałuje mi się na nowych oponach. Nie bardzo wiem, czym to może być spowodowane. Może chodzi o większe opory toczenia?
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
12.40 km 4.00 km teren
00:35 h 21.26 km/h

Wtorek, 10 lipca 2012 | Komentarze 0

Nowe ogumienie już na kołach. Tymczasem do łask wróciły moje stare pedały. Po dwóch parach innych, które nie wytrzymały nawet roku, postanowiłem reanimować moje stare Authory. Rozkręciłem jeden, wyczyściłem i skręciłem z powrotem. Potem drugi, wyczyściłem, biorę się za skręcanie, liczę kulki i... jest ich więcej niż w tym pierwszym. Patrzę więc na ziemię i są! Pospadały mi kulki i nawet nie zauważyłem. Skręciłem drugi pedał i jeszcze raz zabrałem się za pierwszy. No i znowu sukces.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
12.91 km 2.00 km teren
00:37 h 20.94 km/h

Poniedziałek, 9 lipca 2012 | Komentarze 0

W końcu nadszedł ten dzień, kiedy nowe opony trafią do mojego rumaka. Wytrzymały ponad 5000 km i pewnie wytrzymałyby dłużej, gdyby nie dziura, z której zaczęła wystawać dętka. Wystająca dętka zahaczała o klocek hamulcowy i normalnie się rozdzierała. Tak więc od jutra koniec z flakami. Jeżdżę na nowych oponach! Dziś krótsza trasa, bo musiałem jeszcze jechać na starych kapciach.
Kategoria Miasto


Dane wyjazdu:
19.00 km 6.00 km teren
00:56 h 20.36 km/h

Czwartek, 5 lipca 2012 | Komentarze 0

Przebita dętka przytrafiła mi się kolejny raz w tym roku i tym razem uniemożliwiła mi dojazd do pracy. Zabrakło mi po prostu dobrych gum. Następnego dnia nabyłem więc zestaw naprawczy do dętek i pokleiłem kilka. Do plecaka wrzuciłem zapas i zestaw do klejenia oczywiście. Jestem przygotowany! Dzisiejsza trasa jest z wczoraj, dodatkowo około kilometra zanim złapałem gumę, oraz z dziś.
Kategoria Miasto